Ciasto na pizzę (oczywiście najlepsze)

Do niedawna piekąc pizzę korzystaliśmy z różnych przepisów znalezionych w czeluściach internetu,  a od tegoż niedawna mam ten rewelacyjny przepis i cały czas korzystam wyłącznie z niego.  Sami zobaczcie,  piękna pizza wychodzi 🙂

image

Ważnym atutem ciasta jest fakt, że wcale nie trzeba czekać żeby ciasto wyrosło.  Jeżeli goście przyszli niezapowiedzianie,  wystarczy włączyć piekarnik,  zagnieść ciasto,  wrzucić składniki na wierzch,  upiec i skonsumować 🙂

Składniki na ciasto:
– 3 szklanki mąki
– 1/2 kostki drożdży (5 dkg)
– 3 łyżki oleju
– 1 szklanka wody
– 1/2 łyżeczki soli
– 1/2 łyżeczki cukru

Mąkę przesiać (nie trzeba,  ale ja praktycznie zawsze przesiewam mąkę do wszystkich wypieków).  Dodać wszystkie składniki,  zagnieść ok.  3 do 5 minut.  Można od razu wałkować,  lub pozostawić na chwilę pod przykryciem,  do wyrośnięcia.
 Podany przepis może być użyty jako spód do:
– jednej grubej pizzy,
– dwóch standardowych,  lub
– trzech pizz na cieniutkim cieście –  wedle upodobań.  Jeżeli ciasta jest za dużo,  można skorzystać np z połowy i drugą część zamrozić.

Składniki na sos pomidorowy :
– kilka łyżek koncentratu pomidorowego (lub świeżo zblendowane pomidory)
– 2 ząbki czosnku
– 1/2 łyżeczki soli
– 1/2 łyżeczki cukru
– przyprawy: bazylia,  oregano do smaku /lub świeże zioła

Wszystkie składniki wymieszać dokładnie razem,  rozsmarować na pizzy.  Nałożyć ulubione składniki.

Polecane przeze mnie zestawy składników to:
– pieczarki,  ser,  szynka
– mozzarella,  pomidory koktajlowe,  szynka,
– szpinak,  pomidory koktajlowe i suszone,  ser feta
– brokuły,  feta,  mozzarella,  kukurydza,
– kurczak,  ser żółty,  ogórek kiszony.

Piec w temperaturze 200 stopni,  przez 12 –  20 minut,  w zależności od składników.
Smacznego!

Czekoladowy tort straciatella z truskawkami

W czwartkowy wieczór dzwoni telefon:
– Madziuuuuu,  a może zrobiłabyś Szymonowi torta na urodziny?
No i jak tu odmówić?

image

Dla mnie podstawą tortu jest ładny wygląd,  zazwyczaj stawiam na klasykę –  czekoladowe blaty,  jasny krem,  owoce lubiane przez wszystkich.  Tym razem padło na pyszny,  mocno czekoladowy z nutką kawy tort z kremem straciatella,  z dodatkiem mascarpone.  Maliny z oryginalnego przepisu zamieniłam na truskawki.
Od dawna wszystkie ciasta piekę zazwyczaj z jednego źródła przepisów,  z mojego ulubionego bloga http://www.mojewypieki.com,  prowadzonego przez niezwykle uzdolnioną Dorotę Świątkowską – każdy przepis nie tylko jest perfekcyjnie dopracowany, ale zawiera też niesamowicie apetyczne zdjęcia.

Produkty są podane do blaszki o rozmiarze 20 x 30, chcąc zmniejszyć lub zwiększyć ilość produktów polecam skorzystać z przelicznika foremek dostępnego na blogu Moje Wypieki.

Składniki na spód ciasta: (powinny mieć temperaturę pokojową, godzinę przed pieczeniem należy wyjąć je z lodówki)
– 5 jajek
– 250 g jasnego brązowego cukru
– 75 g gorzkiej czekolady
– 150 g masła
– 50 g kakao
– 60 ml mocnej kawy (polecam zaparzoną mieloną kawę, pozostawi niesamowity aromat)
– 100 g kwaśnej śmietany (korzystałam ze śmietany 12%)
– 3 łyżki mleka
– 200 g mąki pszennej
– pół łyżeczki sody oczyszczonej
– pół łyżeczki proszku do pieczenia
– szczypta soli

Roztapiamy masło i czekoladę w kąpieli wodnej, uważając przy tym by nie osiągnęło zbyt wysokiej temperatury, odstawiamy do przestudzenia.

W osobnej miseczce mieszamy śmietanę, kawę (kawa musi być przestudzona, żeby nie zważyła się śmietana!), kakao i mleko. Należy mieszać długo, żeby zlikwidować grudki. Przy mieszaniu tej mikstury wspomagaliśmy się mikserem. Powstanie masa o kremowej konsystencji.

Oddzielnie przesiewamy mąkę, proszek, sodę, sól.

Do misy miksera wbijamy jaja, dodajemy cukier i ucieramy długo (nawet do 10 minut) na puszystą i jasną masę. Dodajemy do niej rozpuszczone masło z czekoladę i krem ze śmietany i kakao. Wszystko dokładnie miksujemy. Na koniec dodajemy mąkę, delikatnie mieszamy. Ja posłużyłam się mikserem na niskich obrotach – nie umiem dokładnie wmieszać szpatułką takiej ilości mąki, zawsze coś ucieka i zbija się w grudki.

Blachę smarujemy masłem i wykładamy papierem. Można piec na dwa sposoby – albo jedno ciasto, przez 25 – 30 minut w 160 stopniach, albo tak jak zrobiłam to ja, piec dwa blaty osobno, każdy po ok 18 – 20 minut w 160 stopniach. Osobiście wolę piec tak torty, gdyż unikam wtedy krojenia ciasta – często ciasto może się poszarpać, kleić do noża, być niedostatecznie wystudzone. A tak mamy dwa idealnie równe czekoladowe blaty 🙂

Po upieczeniu drugiego blatu możemy przystąpić do ubijania masy.

Składniki na masę śmietanową:
– 600 ml śmietany kremówki, schłodzonej
– 250 g serka mascarpone, schłodzonego
– 2 – 3 łyżki cukru pudru
– 50 g czekolady mlecznej, startej na tarce o dużych oczkach
– ok. 50 dag truskawek, przeciętych na pół  (w oryginalnym przepisie występują maliny)

Śmietanę ubijamy z cukrem pudrem, przez 3 – 5 minut, dodajemy mascarpone. Ścieramy czekoladę mleczną, delikatnie dosypujemy do kremu . (ja zwiększałam całe ciasto o 1/4 proporcji i do masy użyłam 800 ml kremówki, 6 łyżek cukru pudru i 250 g mascarpone. Zawsze daję troszkę więcej cukru niż jest w oryginalnym przepisie, w obawie że nie ubije mi się kremówka)

Dodatkowe składniki:
– 0,5 szklanki zaparzonej kawy Inki do nasączenia ciasta (Dorota polecała mocną herbatę)
– 50 g czekolady mlecznej, startej na tarce o dużych oczkach

Pierwszy blat nasączamy kawą, wykładamy ok. 1/3 kremu, na krem nakładamy truskawki, grzbietem do dołu. Na owoce wykładamy kolejną 1/3 kremu. Nasączamy drugi blat, kładziemy na krem. Wierz ciasta ozdabiamy ostatnią porcją kremu, na wierzch ścieramy do dekoracji czekoladę. Można przyozdobić owocami.

Ciasto powinno chłodzić się w lodówce ok. 3 godziny, żeby zdążyło fajnie namoknąć i nie rozjeżdżać się przy krojeniu.

Tort był niesamowity, intensywnie czekoladowy, z lekko kawową nutą, idealny krem i pyszne, świeże truskawki. Smakował dzieciom i dorosłym, znikł natychmiast. Polecam wszystkim! Jego przygotowanie wcale nie jest trudne, nie wymaga wielkich umiejętności, a może wyglądać efektownie i smakuje naprawdę pysznie.

Chałka drożdżowa

image

Sponsorem piątkowego wieczoru jest chałka. A może powinnam napisać kruszonka z chałką? 🙂  Kruszonki nigdy za wiele! Chałka jest prosta, ale jak przystało na ciasto drożdżowe, nie taka szybka do zrobienia – musimy dać trochę czasu drożdżom.

Składniki:
– 550 g mąki pszennej
– 300 ml mleka w temperaturze ok. 40 stopni (lekko ciepłe, ale nie na tyle żeby drożdże się zagotowały 😉 )
– 50 g cukru
– 60 g masła
– 20 g drożdży
– 1/2 łyżeczki soli

Ciepłe mleko mieszamy z cukrem i drożdżami. Przesiewamy (niekoniecznie) mąkę i dodajemy do reszty składników, dosypujemy sól, zagniatamy ciasto. Należy je wyrabiać długo i dokładnie – gotowe przypomina ciasto na pizzę.

Wyrobione ciasto zostawiamy w misce, przykrywamy, odstawiamy na godzinę do wyrośnięcia.

imageWyrośnięte ciasto dzielimy na trzy części, z których formujemy na stolnicy wałeczki. Gotowe zostawiamy pod przykryciem na 5 – 10 minut.

Po tym czasie wałeczki zaplatamy w warkocz. Długą blaszkę wykładamy papierem do pieczenia, zaplecioną chałkę umieszczamy na blaszce. Pozostawiamy pod przykryciem jeszcze na pół godziny.
Najważniejsza decyzja – z kruszonką czy bez? Jeśli bez kruszonki, to wyrośniętą chałkę smarujemy rozbełtanym jajkiem. Jeśli z kruszonką, to:

składniki na kruszonkę:

– 100 g mąki,
– 75 g masła,
– 35 g cukru.

Mąkę i cukier mieszamy w misce, masło podgrzewamy, zalewamy pozostałe składniki gorącym masłem. Dokładnie mieszamy. Jeżeli ciasto na kruszonkę będzie zbyt płynne, trzeba proporcjonalnie dodać jeszcze trochę mąki i cukru.

Gotową kruszonkę kruszymy na chałkę.

Wyrośniętą chałkę pieczemy w 180 stopniach, ok. 25 – 30 minut.

Najlepiej spożywać jeszcze ciepłą 🙂 Obowiązkowo z kakao!

Fit sernik

IMG_20150519_183903

Na tyle na ile sernik może być fit, to ten właśnie takowy jest 🙂 Przepis jest banalny, a wszystkie produkty zapewne każdy ma w lodówce. Szybki do upieczenia!

Zanim zaczniemy szykować spód do ciasta, włączamy piekarnik na grzanie „góra – dół”, rozgrzewamy do 180 stopni. Oraz przygotowujemy sobie tortownicę o średnicy 20 – 22 cm. Dno tortownicy wykładamy papierem do pieczenia, który uwaga – smarujemy masłem. Tak, tak, po papierze 😉

Składniki na spód ciasta:
– 6 łyżek otrębów owsianych
– 4 żółtka
– łyżeczka proszku do pieczenia
– łyżka brązowego cukru
– 4 łyżki mleka
– opcjonalnie łyżeczka cukru waniliowego

Wszystkie składniki mieszamy łyżką, następnie ciasto wykładamy na tortownicę, rozsmarowujemy, i wrzucamy do piekarnika na 10 minut.

W tym czasie my zaczynamy przygotowywać sernikowy wierzch.
Składniki na serowe ciasto:
– 800 gram jogurtu greckiego
– 2 budynie waniliowe lub śmietankowe, bez cukru
– 4 białka
– pół szklanki brązowego cukru

Białka ubijamy ze szczyptą soli na sztywną pianę. Do ubitych białek dodajemy cukier, następnie budynie i jogurt, ostrożnie mieszając. Całość wykładamy na podpieczony spód.

IMG_20150519_163529

Pieczenie: Dwie opcje. Ja piekłam w kąpieli wodnej, tj. tortownicę z sernikiem wstawiłam na środkową półkę, a na dole postawiłam blachę wypełnioną gorącą wodą, piekłam ciasto w 150 stopniach przez ok. 75 minut. Można też piec tradycyjnie, w 180 stopniach, przez ok. 45 minut.  Po ostudzeniu chowamy do lodówki.

A oto i on: pyszny, miękki i może nawet dietetyczny 🙂 Najlepszy następnego dnia, po schłodzeniu. Idealny do porannej latte.