Gotujemy ramen!

image

Ramen, pyszna japońska zupa, a właściwie danie. Niesamowity zapach, cudowny smak. Pierwszy raz ramen spróbowalismy w restauracji Sushi Corner, gdzie najczęściej bywamy na sushi – mają rewelacyjne. Jesli chcecie spróbować ramen, to koniecznie wybierzcie się tam w któryś poniedziałek.

Nie wiem czy wiecie, ale ramen był pierwowzorem dla producentów zupek chińskich 🙂 Oczywiście, jego smak nie ma nic wspólnego z dzisiejszymi zupkami.

Mówi się, że tyle ile jest kucharzy, tyle jest rodzajów ramenu. I to jest absolutna prawda. Każdy przepis jest inny, gotowany na różnych mięsach, warzywach. My idąc tropem ramenu który już jedliśmy wybraliśmy kilka interesujących nas przepisów i na ich bazie stworzyliśmy jeden własny. Zapraszamy do ugotowania własnego, domowego ramenu!

Składniki potrzebne na wywar:
–  2 litry wody (u nas przefiltrowana)
– mięso (u nas dwie ćwiartki z kurczaka i 40 dag wołowiny)
– grzyby mun (3 garści, uprzednio zalane gorącą wodą, może być nawet dzień wcześniej)
– 4 marchewki
– por
– seler
– 2 pietruszki
– szczypior
– jagody goji (garść)
– olej sezamowy
– 2 cebule
– kawałek świeżego imbiru
– sól i pieprz
– 2 ząbki czosnku
image

Grzyby zalewamy uprzednio gorącą wodą. Przygotowujemy się do przyrządzenia wywaru – warzywa: grzyby (połowę), marchew, por, seler, pietruszkę, imbir (kilka plasterków), cebulę obieramy, kroimy, wrzucamy do miski wraz z mięsem, oblewamy olejem sezamowym i starannie nacieramy. Tak przygotowane przekładamy do naczynia żaroodpornego i wstawiamy pod przykryciem do nagrzanego do 180 stopni piekarnika, na około 25 minut, potem jeszcze pieczemy ok 5 minut bez przykrycia. Podpieczone warzywa wrzucamy do garnka z wodą i zaczynamy gotować na najmniejszym! ogniu, a mięso podsmażamy jeszcze delikatnie na patelni na oleju (u nas rzepakowy)- dokładnie sprawdzamy czy z wołowiny nie wycieka już krew, oraz czy mięsa są dokładnie oczyszczone, następnie dodajemy do wody.
image

Dodajemy szczypior, jagody goji. Na patelni rozgrzewamy łyżkę oleju rzepakowego z łyżeczką oleju sezamowego, rozgniatamy dwa ząbki czosnku, ścieramy łyżeczkę drobno startego imbiru i delikatnie podsmażamy w celu wydobycia aromatów (mały ogień, 1 – 2 minuty). Po podsmażeniu dodajemy do wywaru. Tak przygotowywany wywar może sobie „pyrkać” naprawdę długo. Nasz przygotowywał się 5 godzin, a to i tak niewiele ;). Im dłużej wywar będzie się przygotowywał, tym intensywniejsza w aromatach będzie zupa. Wywar może się gotować nawet i cały dzień.
image

Mamy wywar, więc co dalej? Teraz druga istotna kwestia – wkład do ramenu! Podstawa to oczywiście makaron; albo typowy makaron do ramenu, albo makaron mie. Oczywiście można testować inne makarony, to kwestia gustu.  Co jeszcze może zagościć w ramenie?:

Składniki dodatkowe do ramenu:
– makaron
– jajko ugotowane na miękko (dla mnie obowiązkowe w ramenie)
– szczypiorek drobno posiekany
– mięso (wołowina w plasterkach, szarpany drób, mięso wieprzowe podsmażone)
– tofu (u nas podsmażone)
-paluszki surimi
– algi
– ziarna sezamu
– cebula dymka
– chili
– grzyby mun
– miso
image

Tak naprawdę sami decydujemy co chcemy wrzucić do ramenu, można testować do woli.
Jak jeść ramen? Danie je się pałeczkami (duże składniki) oraz łyżką(wywar).

Zupa jest niesamowita, treściwa, wizualnie podobna do naszego rosołu, ale w smaku – zupełnie inna! Gorąco polecam, wszystkim wielbicielom azjatyckich klimatów.
image

Smacznego!

Reklamy

Fit muffiny

image

Mało regularny ostatnio ze mnie blogger,  ale sprawy okołoremontowe pochłaniają niestety straszną ilość czasu.  Za to dziś przepis testowany od fitjestgit na pyszne muffiny.  Przepis jest banalny i szybki.  Oryginalnie na 6 babeczek,  a u mnie porcja podwójna na 12, na całą blaszkę babeczek.

image

Składniki:
– 1 i 1/2 szklanki płatków owsianych
– 2 jajka
– 4 łyżki amarantusa ekspandowanego
– łyżeczka proszku
– szklanka jogurtu naturalnego
– 4 łyżki cukru brązowego (spokojnie można ograniczyć do połowy lub nawet wogole nie słodzić)
– 2 drobno pokrojone banany
– 4 łyżki suszonej żurawiny
– nieduże jabłko
– 2 łyżeczki cynamonu

Wszystkie składniki mieszamy w misce,  piekarnik nagrzewamy do 180°.  Pieczemy 25 minut.  Tak wyglądają przed wjechaniem do pieca:

image

A tak wyglądają po wyjechaniu z pieca:

image

Pyszne,  pożywne,  idealne na deser lub drugie śniadanie w pracy.  W sam raz na powrót do formy po Świętach!

image