Jaglany biszkopt z owocami

image

Post zapowiedziany tydzień temu,  pisany w odcinkach,  gdyż niestety leżę 3 dzień w łóżku 😦 a rozpaczam okrutnie,  gdyż bardzo chciałam spędzić ten weekend na pracach ogrodniczych a nie na spaniu/spaniu/przewijaniu insta i spaniu.

To biszkoptowe ciasto znalazłam w czeluściach strony kotlet.tv.  Uwielbiam takie ciasta, szczególnie latem,  lekki biszkopt i sezonowe owoce.  I mój debiut z mąką jaglaną. U Pauliny w przepisie była to kasza mielona na mąkę,  natomiast ja obawiając się goryczki zakupiłam gotową mąkę (oczywiście goryczka jak na złość też była,  dlatego też przy drugim podejściu do tego ciasta sama zrobię mąkę).  Z braku ksylitolu zastąpiłam go cukrem trzcinowym. 

Dlaczego akurat jaglana mąka?  Ostatnio walczę naturalnymi sposobami o odporność (o ironio:)) a mąka jaglana jest bardzo bogata w właściwości prozdrowotne –  zawiera witaminy z grupy B,  lecytynę,  sole mineralne.  Reguluje poziom cholesterolu,  a także jest szczególnie polecana przy detoksykacji organizmu.  Samo zdrowie! 

Składniki:
– 125 g mąki jaglanej
– 80 g cukru trzcinowego
– 4 jajka
– 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia / sody
– 1 łyżka oleju (u mnie kokosowy)
– 300 g rozmrożonych truskawek – nie polecam,  moje opadły na dno.  Następnym razem wykorzystam świeże owoce.

Białka oddzielam od żółtek,  w misie ubijam białka i cukier na puszystą pianę.  Do piany dodaję żółtka,  olej,  przesianą mąkę,  proszek,  miksuję na niskich obrotach,  krótko,  do połączenia składników.

image

Dno małej tortownicy (u mnie to taka o średnicy 21 cm)  wykładam papierem do pieczenia, ci ansto wylewam do blachy.  Na wierzchu kladę owoce i do pieca,  na 180°,  ok 25-30 minut.  Oczywiście ciasto sprawdzam patyczkiem –  pieczemy do suchości, oraz delikatnego zrumienienia się wierzchu ciasta.

image

Gotowe ciasto można przepruszyć cukrem pudrem.  Ciasto świetne to zabrania do pracy jako drugie śniadanie 🙂

image

Smacznego!

Pasztet z soczewicy z żurawiną

image

Przed świętami wielkanocnymi starałam się wyszukać coś,  co może zostać podane na śniadanie wielkanocne,  będzie wszystkim smakować i będzie zdrowe i lekkie.  I tak oto zawedrowalam na bloga Marty (jadlonomia)  gdzie znalazłam do przetestowania wspaniały przepis na pasztet z żurawiną (właśnie piekłam go czwarty raz w przeciągu miesiąca,   więc to świadczy o tym że ma naprawdę duże wzięcie :)). 

Składniki:
– 200 g soczewicy
– 100 g kaszy jaglanej
– 2 cebule (plus do smażenia cebuli kilka łyżek oleju i przyprawy: 2 liście laurowe,  3 goździki,  3 ziarna ziela)
– 100 ml oleju
– 4 łyżki suszonej żurawiny

I do doprawienia:
– 3 łyżki sosu sojowego
– łyżeczka majeranku
– łyżeczka cząbru
– pół łyżeczki lubczyku
– szczypta gałki muszkatałowej
– pieprz i sól do smaku

image

Kaszę i soczewicę gotujemy do miękkości.  Cebule kroimy w kosteczkę,  podsmażamy z przyprawami.  Kaszę,  soczewicę i olej umieszczam w blenderze,  blendujemy na gładką masę.  Pasztet przekładam do miski,  dorzucam cebulę,  żurawinę oraz przyprawy,  dokładnie mieszam.  Tak przygotowaną masę umieszczam w średniej keksówce,  wyłożonej papierem do pieczenia.  Pasztet piekę w 180 ° przez 45 minut. 

Pasztet przechowywany w lodówce w pojemniku lub w folii nadaje się do spożycia przez 7 –  10 dni (dłużej się nam jeszcze nie zdażyło :).

image

Smacznego!