Szakszuka na śniadanie 

W poniedziałek miałam okazję być w Folgujemy na śniadaniu.

Od kilku tygodni jestem na diecie bezglutenowej i bezlaktozowej (staram się wogole unikać produktów z mleka zwierzęcego, ale to z różnym skutkiem :)) Folgujemy jest miejscem gdzie można spotkać dużo produktów wegańskich i dań dla alergików. Tym razem postawiłam na śniadanie na słono i wybrałam szakszukę która zwróciła moją uwagę już kilka razy na instagramie. 

Słowo szakszuka w dosłownym tłumaczeniu oznacza ‚bałagan’ i jest to jajko ugotowane w pomidorowym sosie. W wielu śniadaniowych menu można znaleźć wariacje na temat szakszuki gdzie odchodzi się od wyłączności pomidorów i dodaje inne warzywa: paprykę, kukurydzę, pieczarki, szpinak. Ja na śniadanie przygotowałam klasyczną wersję. 

Składniki: (dla 2 osób) 

– 3 pomidory 

– mała cebula 

– ząbek czosnku 

– kawałek papryki 

– 4 jajka

– przyprawy 

Czosnek siemamy drobno, cebulę kroimy w kostkę. Smażymy krótko na oleju kokosowym. Pomidory sparzamy wrzątkiem, obieramy, wycinamy zdrewniałe ogonki, kroimy w dużą kostkę. Wrzucamy na patelnię i uwaga! Nie mieszamy za często! Przez mieszanie pomidory się będą rozpadać i wyjdzie przecier, a pomidory mają po prostu odparować. Paprykę kroimy w cienkie plastry, wrzucamy na patelnię. 

Piekarnik nagrzewam do 170°. Zagęszczone, odparowane warzywa przekladam do kokilek, wbijam do każdej kokilki po 2 jajka. Doprawiam solą i pieprzem. W piekarniku pieczemy ok 6-10 minut, w zależności od tego jak ścięte jajko chcemy jeść. Ja szakszukę podałam z grzankami smażonymi na maśle – polecam.